Click on the slide!

Szkoła w Crawley

Polska Szkoła Sobotnia w Crawley cieszy się ogromną popularnością. W tej chwili uczy się w niej 270 niepełnoletnich uczniów. Dorośli zaś mogą się uczyć angielskiego.

Polska Szkoła w Crawley rozwija się tak prężnie, że brakuje miejsc. Potrzeba więcej kadry.

Dalej
Click on the slide!

Arundel Castle

Wspaniały zamek prawie sprzed tysiąca lat, z mnóstwem eksponatów i przepięknym ogrodem, to nie jedyna atrakcja Arundel.

Wycieczka do Arundel to wspaniały pomysł zarówno na pogodę jak i w czasie deszczu. Czas szybko zleci na zwiedzaniu miasta,…

Dalej
Click on the slide!

Polish Heritage Day

Lokalna społeczność polonijna zachęcona zaproszeniem Ambasady RP w Londynie mobilizuje się do wspólnej organizacji festynu.

6 maja w miejscu zajęć Polskiej Szkoły Sobotniej w Crawley odbędzie się festyn edukacyjno-rekreacyjny "Z biegiem Wisły".

Dalej
Frontpage Slideshow (version 2.0.0) - Copyright © 2006-2008 by JoomlaWorks
Dzisiaj jest: 29 Czerwiec 2017
Imieniny: Benita, Piotr, Paweł
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Szkoła z Niedźwiedzim Patronem

Monday, 02 December 2013 12:57 Renata Jarecka
There are no translations available.

Polska Szkoła w Crawley już oficjalnie ma za patrona Niedźwiedzia Wojtka. Uroczystość nadania imienia 30 listopada 2013 r. wypadła zdaniem gości i rodziców wspaniale. Dopisała frekwencja, sporo wesołych momentów ubawiło gości, ale polały się też łzy wzruszenia. Jednymi z ostatnich gości, którzy w towarzystwie polskich dzieci czuli się znakomicie, byli burmistrz miasta Crawley – Pan Bob Burgess i jego żona Brenda.

 

 

 

Dzieci lubią misie

Jednym z najważniejszych argumentów za kandydaturą Wojtka na patrona szkoły jest fakt, iż nie jest to patron obojętny dzieciom. „Dzieci lubią misie…”, a polskie dzieci w Crawley niedźwiedzia Wojtka polubiły szczególnie. Dowodem jest choćby entuzjazm, z jakim przedstawiały swojego patrona w czasie 45-minutowego spektaklu poetycko-muzycznego.

 

W pierwszej scenie znalazł się oczywiście epizod wykupienia Wojtka przez polskich żołnierzy. W scenariuszu przedstawienia szkoły w Crawley polscy żołnierze wykupili misia za puszkę wołowiny od irańskiego chłopca. W kolejnej scenie zaś żołnierze (grani przez Szymona K. i Kamila Dulibana) ogłosili przybraną mamą misia Piotra Prendysa (w tej roli Hubert Jarecki) i nadali niedźwiadkowi imię Wojtek, podkreślając jego radosne usposobienie.

 

Kolejne epizody z życia Wojtka przybierały w spektaklu szkolnym bardzo zróżnicowane formy. Klamrą przedstawienia były wprowadzające w temat scenek krótkie partie narracyjne czytane przez gimnazjalistów (Elizę Strzelecką, Alicję Tkacz i Patryka Fingasa).

 

Dzieci z młodszych klas zaś odgrywały scenki a to przez śpiew, a to przez deklamację, a nawet przez taniec. Klasa pierwsza pokazała Wojtkowe zainteresowanie światem w piosence „The Bear Went Over the Mountain”. Przyjaźń Wojtka z „mamą”, jakim okazał się dla niego Piotr Prendys, dzieci odegrały w piosence „You Are My Sunshine” przerobionej na „You Are My Wojtek Bear”.

 

Bez mamy, ale wśród przyjaciół

„Przyjaciół wśród żołnierzy miał Wojtek niemało, jednak czasem mamusi mu brakowało” – o czym przekonywał widzów 7-letni Maciek Wiśniewski, a zaraz potem czwórka trzecioklasistów (Adaś Gałka, Julka Wyciechowska, Weronika Królak i Kaja Michta) wyrecytowała piękny utwór Danuty Jagiełło o poszukiwaniach mamy przez niedźwiedzia, o jego snach i tęsknotach. Polały się pierwsze łzy mam na widowni.

Ale zaraz zrobiło się bardzo wesoło, bo epizod z żartami płatanymi Wojtkowi przez małpkę Kaśkę odegrany został w układzie tanecznym do piosenki „The Bear Necessities” z disneyowskiej „Księgi dżungli”. Mały Wojtek grany przez 5-letniego Kacpra Zabłockiego dostał nie tylko oczopląsu, ale i pląsawicy nóg od małpek Kasiek dookoła niego.

 

Wojtek przeżył wiele przygód z innymi zwierzętami. W przedstawieniu znalazło się wspomnienie bolesnego kopniaka, którego Wojtek doświadczył od… konia, a w wersji crawleyowskiej od osiołka Rafałka – bohatera wiersza „Przepraszam” Hanny Łochockiej, który wyrecytowali drugoklasiści: Kalina Rampersad, Alexander Goncalves (osiołek) i Oscar Stankiewicz (niedźwiedź).

 

W rolę wyrośniętego niedźwiedzia w ujmujący sposób wcielił się gimnazjalista Bartek Mielcarek, który odegrał scenkę siłowania się z żołnierzami (do piosenki „Brown Bear in the Ring” przerobionej z hitu Boney M „Brown Girl in the Ring”), a następnie scenkę zachęcania go do kąpieli. „Każdy grzeczny miś się myje!” – uroczo recytowały wiersz „Kołysanka” 6-letnie uczennice Zuzia Jarecka i Paulinka Wyciechowska.

 

Do kąpieli Wojtka długo nie trzeba było przekonywać. Dzięki jego zamiłowaniu do mycia udało się zresztą zapobiec misji szpiegowskiej, gdyż Wojtek ujął ukrywającego się pod prysznicem Araba (Brandon Holmes) i przekazał go w ręce polskich żołnierzy.

 

Tą sceną zakończył się akt pierwszy spektaklu, w którym nie brakowało śmiechu i braw.

 

W morzu łez

Akt drugi przeniósł wszystkich pod Monte Cassino, a tam wiadomo… „czerwone maki zamiast rosy piły polską krew”. Z każdym wersem tej pieśni, z każdą jej nutką odgrywaną na żywo przez Marcina Szymczyka raz ciszej, raz głośniej jak szczęk broni, raz wolniej, raz szybciej jak marsz wojska, przybywało widzów, którym coś wpadło do oka i coraz mocniej ściskało w gardle. Pod koniec pieśni niektórzy nie kryli już łez. Nic dziwnego, gdyż na widowni było sporo osób, których ojcowie lub dziadkowie walczyli na froncie włoskim. Trzy wokalistki – 6-letnie Karolinka Olszowy-Careira i Antonina Frankowska, 9-letnia Kaja Michta oraz towarzyszący im profesjonalny artysta Norbert Orzechowski urzekli tą wspaniałą interpretacją utworu Feliksa Konarskiego.

Koniec wojny dla Wojtka oznaczał to samo co dla wielu polskich żołnierzy – dalsze życie na obcej ziemi. Wojtka los zakończył się w zoo w Edynburgu i scenkami z zoo zakończyło się przedstawienie. W tej części wystąpili Michael Holtzhausen recytujący wiersz „Niedźwiedź” Jana Brzechwy, grupa zerówkowa z popularną angielską piosenką „Wojtek Bear Turn Around…”, przedszkolaki, które prezentowały znajomość niedźwiedziej anatomii: prawe i lewe łapki i stópki, brzuszki lubiące miodek i ku uciesze wszystkich – niedżwiedzi… zadek.

Oliver Strama ze świeżo złamaną nogą i o kulach otworzył klatkę, wypuszczając Wojtka na wolność.

 

Miejsce wagarów wskazała misiowi Wiktoria Włoszek, która przekonała wszystkich, że Wojtek ma wielu przyjaciół w Crawley, więc powinien choć na chwilę „skoczyć” do Polskiej Szkoły.

 

Weronika Strumnik, Natalia Fedorowicz, Natalia Mitura, Kamila Mitura i Dorotka Tańska opowiedziały fragmentami z przerobionego wiersza „Pożegnalna wizyta” Haliny Szayerowej o tym, jak Wojtek z makiem przypiętym jak wojenny medal do futerka udał się do szkolnej świetlicy, gdzie dzieciom rozdawał autografy i przyjmował miodowe pierniczkowe serca, by w końcu jednak wrócić do zoo i zasnąć.

 

„Śnią mu się teraz

lipy pachnące,

zioła na łące,

pszczoły brzęczące,

miód mu się śni”

- takimi słowami z wiersza Wandy Chotomskiej opowiedziała odejście Niedźwiedzia Żołnierza Wojtka na „wieczną wartę” 7-letnia Oliwia Kiliańska.

 

Następnie półkę z książkami i pamiątkami o Wojtku zaprezentowała Kaja Michta, a na sam koniec wszyscy uczniowie zaśpiewali piosenkę „Voytek The Soldier Bear” skomponowaną przez Billy’ego Stewarta,  nauczyciela szkockiej szkoły (Robert Owen Primary School).

 

 

Oficjalnie też z niespodziankami

Po przedstawieniu przez dzieci Wojtkowej historii rozpoczęła się część oficjalna prowadzona przez Krystiana Walca i tłumaczona przez Izaka Holtzhausena, która także obfitowała w wiele wzruszeń i niespodzianek.

 

Uroczystość rozpoczęła się od wniesienia przez Panią Krystynę Dereszewską i Henryka Budzyńskiego sztandaru 11 Koła Stowarzyszenia Polskich Kombatantów. Historyczny sztandar Koła nr 11 Środkowy Wschód wyświęcony w 1946 r. został złożony w Kole Junaków, po czym wyszyto i wyświęcono w 1976 r. nowy uzupełniony ryngrafem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Ten właśnie okazały sztandar zawitał do szkoły w Crawley.

 

Do pocztu sztandarowego dołączyli harcerze z Crawley, którzy weszli z flagą Polski.

W tej podniosłej atmosferze odśpiewane zostały dwa hymny państwowe: Wielkiej Brytanii i Polski. Wykonanie hymnu brytyjskiego przez Norberta Orzechowskiego i Marcina Szymczyka bardzo poruszyło gości brytyjskich, którzy dziękowali później za ten gest nie tylko wynikający z protokołu dyplomatycznego, ale też z chęci oddania honoru Brytyjczykom obecnym na uroczystości.

 

Wśród nich znaleźli się Burmistrz Bob Burgess i jego małżonka Brenda Burgess, MP, czyli poseł Parlamentu Brytyjskiego Henry Smith, przedstawiciel West Sussex County Council Daniel Cheesman współpracujący z organizacjami wolontaryjnymi takimi jak szkoła w Crawley, przedstawiciele urzędu miasta Crawley Borough Council, jak np. Elaine Sayers, która pomaga w wynajmowaniu sal na zajęcia szkolne. Na uroczystość zaproszenia otrzymali także dyrektorzy szkół lokalnych i przyjaciele szkoły, ale przede wszystkim była to wspaniała okazja do zaproszenia rodziców naszych uczniów, z których nie wszyscy są Polakami. Około 1/5 uczniów Polskiej Szkoły Sobotniej w Crawley to dzieci z małżeństw mieszanych. Mogli więc w końcu i ci rodzice w pełni zobaczyć i zrozumieć swoje pociechy w akcji, jako że znaczna część uroczystości odbywała się w języku angielskim lub była tłumaczona na angielski.

 

Poruszające przemowy

Wśród gości polskich znalazł się Pan Ludomir Lasocki – syn Wiesława Lasosckiego, autora szkolnej „biblii” o Wojtku, czyli książki „Wojtek spod Monte Cassino”. Pan Ludomir odsłonił tarczę szkoły w Crawley oraz przemówił do dzieci, potem do rodziców, a na końcu do gości brytyjskich, podkreślając uniwersalne wartości symbolizowane przez Wojtka oraz zdolność naszego patrona do łączenia pokoleń i narodów. Pan Lasocki gratulował także rodzicom wytrwałości w posyłaniu dzieci do polskiej szkoły mimo wielu obowiązków i zmęczenia. Panu Ludomirowi towarzyszył jego syn, druh Janek Lasocki, który budził zainteresowanie oraz respekt pośród uczniów należących do ZHP.

 

W uroczystości wzięła udział także Pani Kazimiera Janota-Bzowska, reprezentująca Związek Karpatczyków 3DSK, której towarzyszyli członkowie grupy rekonstrukcji historycznych First to Fight na czele z Przemysławem Świderkiem.

 

Rodziny weteranów, bohaterów spod Monte Cassino i nie tylko reprezentowali goście tacy jak Krystyna Dereszewska, Alexandra i Wiesław Rogalscy, Henryk Budzyński.

W uroczystości uczestniczył także delegat Polskiej Macierzy Szkolnej, Pan Marek Jakubowski, który sprawił szkole niespodziankę, przywożąc książki o Wojtku i inne materiały edukacyjne dla szkoły.

Niespodzianką była także obecność trzech pań reprezentujących Fundację Budowy Pomnika Niedźwiedzia Wojtka w Sopocie. Pani Ewa Rakowska-Eggar opowiedziała, jakim już jest, a jakim jeszcze w przyszłości stać się może wspaniały Wojtkowy projekt łączący różne szkoły i organizacje związane z Wojtkiem. A tych jest już kilka – nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale np. w Żaganiu, Sopocie i w Imoli we Włoszech.

Uroczystość obserwował także prezes fundacji Patriae Fidelis, który widząc patriotyczny zapał i zaangażowanie uczniów, zachęcał nas do włączenia się do akcji Kartka świąteczna dla Kombatanta na Kresach.

Miłą niespodziankę naszym uczniom i kadrze sprawiła delegacja Polskiej Szkoły Sobotniej im. Fryderyka Chopina, przywożąc nam własnoręcznie wykonaną Wojtkową kartkę z gratulacjami oraz pięknie wydanie „Pana Tadeusza”.

Zarząd i Kadra szkoły ucieszyła się także z obecności przedstawicieli organizacji wolontaryjnych Russki Dom i Better Together. Delegacja tej ostatniej aktywnie włączyła się w pomoc w przygotowanie sali, a w dniu uroczystości szkoła otrzymała miniaturową figurkę - popiersie Józefa Piłsudskiego oraz kwiaty, które zostały złożone na grobie śp. Jerzego Waleriana Brauna, dowódcy łączności w czasie bitwy pod Monte Cassino.

 

Uczniowie i goście znaleźli się pod obstrzałem dziennikarzy z lokalnych gazet oraz dziennikarza Radia Free Brighton, Piotra Szlachtowicza oraz w obiektywach aparatów szkolnych fotografów Marty Fenton i Waldemara Jareckiego.

Gesty od serca

Ogromną niespodzianką były przemówienia gości brytyjskich. Powitanie burmistrza w języku polskim wywołało aplauz gości. Zarówno burmistrz, Pan Bob Burgess, jak i Pan poseł Henry Smith wykazali się znajomością historii naszego patrona. Podkreślali też konieczność budowania przyjacielskich relacji w naszej społeczności. Ostatnie przemówienie, od serca, jednego z brytyjskich rodziców ujęło wszystkich gości szczerością i obietnicą pamiętania o polskim wkładzie w ocalenie Wielkiej Brytanii i całego świata w czasie II wojny światowej. Pan Burmistrz po części oficjalnej wyraził też życzenie, by Polska Szkoła Sobotnia zaprezentowała historię Wojtka na festiwalu w Crawley, który planowany jest na lipiec 2014 r.

 

Dyrektor Polskiej Szkoły Sobotniej, Renata Jarecka, przyjęła z rąk Pana Burmistrza pluszowego niedźwiedzia z biało-czerwonym szalikiem. W swojej przemowie powiązała historię Żołnierza Wojtka z innymi żołnierzami Polskich Sił Zbrojnych walczących na różnych frontach, w tym z historią Jerzego Waleriana Brauna, który tak jak Wojtek walczył pod Monte Cassino.

 

Krystyna Mitura, prezes Stowarzyszenia Rodziców Polskiej Szkoły Sobotniej w Crawley, zaprosiła wszystkich gości, dzieci i rodziców na słodki poczęstunek. Pyszne ciasta przygotowali rodzice szkolnych dzieci. Palce lizać…

 

Rodzice przygotowali także słodkie niespodzianki – można było nabyć polski miód Wojtek w misiowych słoiczkach, a dzieciakom bardzo spodobały się misiowe pojemniczki wypełnione słodkościami. Goście specjalni otrzymali pakiety informacyjne o Wojtku oraz materiały od Polskiej Organizacji Turystycznej w Londynie na temat naszego kraju.

Szkoła zdała egzamin także od strony porządkowej – udało się przeprowadzić całą imprezę, zachowując absolutnie wszystkie środki ostrożności. Nad jej bezpieczeństwem czuwała Katarzyna Zaborowska – szkolny Health and Safety Officer. Przydała się także służba naszych mam od pierwszej pomocy -zawodowo pracujących w służbach medycznych. Dorota Tańska, Joanna K. i Teresa Strzelecka były gotowe na zgłoszenia ewentualnych wypadków. Raz interweniowały, udzielając pierwszej pomocy gimnazjalistce Alicji, która zemdlała w czasie służby w poczcie sztandarowym.

Młodsze dzieciaczki, dla których fragmenty uroczystości dłużyły się lub były nieco niezrozumiałe, wychowawczynie grupy przedszkolnej na czele z Agatą Olczyk, zabierały na mały relaksik do sali obok, gdzie dzieci mogły chwilę odpocząć czy pobawić się.

Wszystko było więc dopięte na ostatni guzik i każdy, kto włączył się w pomoc w przeprowadzenie uroczystości, zasłużył na złoty medal.

 

Wojtek Niedźwiedź Żołnierz jest patronem szkoły, jej przyjacielem i pomostem między pokoleniami i narodami.

 

Zdjęcia: WALDEMAR JARECKI

News from Poland

Wiadomości z kraju i ze świata – wszystko co ważne – WP

Your Opinion

Weather

Calendar & Currency

Recomended

Banner
Banner
Banner
Banner
Banner
Banner
Banner

Reklama

We have 19 guests online
Banner
Banner

Twoja REKLAMA
ZAPRASZAMY DO REKLAMY w info PL. O naszą ofertę zapytaj przez: reklama@sussex.info.pl lub zadzwoń:07725908836
Nawigacja:   Strona główna What's on News Szkoła z Niedźwiedzim Patronem